marzec 11,2020

Polscy nastolatkowie pionierami w edukacji

W obliczu zewsząd docierających do nas negatywnych informacji takich jak katastrofy i nieszczęścia nieczęsto mówi się o radosnych wiadomościach. A do takich można zdecydowanie zaliczyć wyniki polskich uczniów w porównaniu z ich europejskimi, czy nawet światowymi rówieśnikami na polu edukacji.

Największe i powszechnie szanowane badania na temat edukacji zwane PISA (Programme for International Student Assessment) pokazują, że Polska ma się czym chwalić, jeżeli chodzi o wyniki w nauce. Badanie to jest koordynowane przez OECD i wyróżnia się w nim trzy dziedziny: czytanie i interpretacja, matematyka oraz przedmioty przyrodnicze. Wyniki są ogłaszane co trzy lata od 2000 roku. Podczas badania losowo wybiera się szkoły i uczniów w wieku 15 lat biorących udział w wypełnianiu kwestionariusza pytań. Oddzielny kwestionariusz wypełnia dyrektor placówki.

Poniżej przedstawię dwa wykresy jak zmieniała się pozycja Polski w ostatnich latach odpowiednio na świecie i w Unii Europejskiej.

 

Ten wykres pokazuje, że mamy powód do radości. Polska edukacja jeszcze piętnaście lat temu znajdowała się w lidze średniaków i udało się jej przejść do ścisłej czołówki światowej, pokonując chwilowy regres z 2015 roku. Znajdujemy się od dwóch lat na 10. miejscu w naukach matematycznych, 11. miejscu w naukach przyrodniczych i znów na 10. miejscu w czytaniu i analizie tekstów pisanych. Na podium znajdują się geniusze z Azji: Chiny, Singapur i Makau.

 

Jeżeli spojrzymy na Unię Europejską to znajdujemy się na podium w przedmiotach matematycznych i przyrodniczych oraz tuż za w czytaniu. W dwóch pierwszych kategoriach wyprzedzają nas tylko liderka – Estonia oraz vice-mistrzyni Finlandia. W ostatniej kategorii nasze miejsce zajmuje Irlandia.

Analizując ten sukces możemy się zastanawiać co do niego doprowadziło. Otóż głównie wychwala się reformę wprowadzającą gimnazja z 1999, która zapewniła uczniom lepsze środowisko pracy po szkołach podstawowych oraz zróżnicowała klasy poprzez rejonizacje, nie mówiąc już o daniu najzdolniejszym uczniom wcześniejszej szansy dostania się do bardziej wymagających szkół poprzez selekcję po szkole podstawowej. Jest to przede wszystkim sukces samych uczniów i nauczycieli – to oni swoją codzienną pracą, sumiennością i zaangażowaniem zapracowali na ten wynik i to im należne są największe wyrazy uznania.

Zastanawiające jest jednak co spowodowało taki dołek na obu wykresach w roku 2015? Otóż jedną z najbardziej prawdopodobnych teorii jest to, że powodem było wykorzystanie po raz pierwszy kwestionariusza komputerowego przez badaczy. Wiązało się to z szeregiem zmian, na przykład: nie można było wrócić z powrotem do poprzedniego pytania, na które już udzielono odpowiedzi, trzeba było być przyzwyczajonym do pracy na komputerze. Pokazało to niestety piętę achillesową polskiej edukacji – nauczanie o informatyce i nowych technologiach, które często pozostawia wiele do życzenia. Ale nie ma powodu do paniki, takie badania są organizowane właśnie po to, aby kraje uczyły się na swoich błędach i dalej się rozwijały. Polski system edukacji musi lepiej przygotowywać swoich obywateli do korzystania z nowoczesnych technologii, nauczania informatyki, a nawet poszerzyć podstawy z programowania. Jest to niezbędne w naszym szybko globalizującym się świecie, gdzie technologia zaczyna odgrywać coraz większą rolę i mówi się o znaczącej automatyzacji rynku pracy.

Kolejną lekcją dla Polski wynikającą z badań PISA jest potrzeba poprawienia atmosfery w szkole oraz edukacja w zakresie umiejętności interpersonalnych tj. praca w grupie, zarządzanie stresem i czasem. Drugą stroną monety dobrych wyników z różnych przedmiotów szkolnych są ankiety i kwestionariusze na temat satysfakcji z funkcjonowania w szkole, ambicji, poziomu bezpieczeństwa i zadowolenia oraz nakładów pracy. Można by zapytać: odnieśliśmy sukces, ale jakim kosztem?

Polscy nastolatkowie spędzają na naukę średnio 47 godzin w tygodniu, podczas gdy średnia w krajach OECD wynosi 44 godzin. Finlandia, która ma wyniki zbliżone do naszych, ma wynik 36 godzin na tydzień przeznaczonych na naukę. Polskie dzieci bardziej nakładem pracy przypominają stereotypowo uważanych za pracoholików Azjatów czy Amerykanów, niż rówieśników z Europy.

Niestety badania te pokazują również, że polscy uczniowie mają mało motywacji. Często błędnie uważają, że inteligencja jest przyrodzona i ma się na nią bardzo mały wpływ. Podobnie musimy popracować nad wyrównywaniem szans pomiędzy dziećmi z gorzej wyposażonych środowisk. Uczniowie z bogatym zapleczem materialnym i kulturowym mają wysokie przekonanie, że uda im się uzyskać wyższe wykształcenie, jednakże ci z biedniejszych środowisk prawie dwa razy rzadziej są takiego zdania. Stawia nas to niestety na szarym końcu Unii Europejskiej, gdzie tylko na Węgrzech owa różnica jest aż tak duża. Z kolei nawet dzieci z najlepszymi wynikami nie mają wiary w własne siły i często uważają, że nie mają szansy na karierę w przyszłości.

Nie zapominajmy jednak, że per saldo wyniki badań PISA są powodem do radości i dumy, a pewne potknięcia muszą nam służyć jako wskazówki do wypolerowania rys polskiej edukacji. Za liderami w rankingu PISA musimy wierzyć we własne siły i optymistycznie stawić czoła przeszkodom w osiągnięciu naszego celu.

 

Bibliografia:
1. Badanie PISA 2018 https://www.oecd.org/pisa/Combined_Executive_Summaries_PISA_2018.pdf

2. Wspaniała grafika została przygotowana przez Marcina Lenkowskiego. Zapraszamy do odwiedzenia Instagrama artysty: @teironius, www.instagram.com/teironius.

 

Kuba