lut 21,2022

Czy znacie nurdle? Nie? W ogóle się nie dziwię.

Pomimo że są znane na świecie od 30 lat, próżno szukać rzetelnej wiedzy o nich, ograniczając się tylko do opracowań w języku polskim. Nurdle to przedprodukcyjne granulki z tworzywa sztucznego, z których powstają przeróżne plastikowe produkty. Chociaż są piekielnie szkodliwe dla środowiska, nie są uznawane przez Międzynarodową Organizację Morską za niebezpieczne. Są klasyfikowane jako mikrodrobiny plastiku i mają od 1 do 5 mm średnicy.

Same w sobie są trwałymi zanieczyszczeniami, a dodatkowo działają jak gąbki i przyciągają do siebie inne toksyny. Oprócz tego na ich powierzchni mogą przenosić się do wód groźne bakterie, m.in. E. coli czy cholery[1]. Co roku do mórz i oceanów trafia prawie ćwierć miliona ton nurdli. Zwierzęta morskie często traktują je jako pożywienie, co później kończy się dla nich śmiercią. Są one także najczęstszym zanieczyszczeniem plaż. Nurdle przenoszą różne rodzaje mikrozanieczyszczeń w środowisku morskim. Stwierdzono na przykład, że stężenia szkodliwych związków chemicznych na nurdlach zebranych z japońskich wód przybrzeżnych są nawet milion razy wyższe, niż poziomy wykryte w otaczającej wodzie morskiej[2].

W historii transportu morskiego znanych jest wiele przypadków różnych incydentów, wskutek których wiele tysięcy ton nurdli dostało się do środowiska wodnego. I tak na przykład w 2012 roku w Hongkongu, za sprawą szalejącego tajfunu, wiele z przewożonych kontenerów, w których znajdowało się 150 ton nurdli, należących do chińskiego giganta naftowego Sinopec, wpadło do morza i zakłóciło życie morskie. Incydentowi przypisuje się również zabicie stad ryb w gospodarstwach rybnych. W 2017 roku w porcie w Durbanie z kontenerów wyciekło około 49 ton nurdli. Po zdarzeniu port wymagał długotrwałych prac porządkowych, a skutki wycieku zostały również zauważone na wybrzeżu w zachodniej Australii. W 2018 roku katastrofa ciężarówki doprowadziła do uwolnienia jasnoniebieskich nurdli do rzeki Pocono Creek i dróg wodnych Lehigh Valley w Pensylwanii. Z kolei w 2020 roku podczas burzy z piorunami ze statku CMA CGM Bianca spadł do rzeki Mississippi w Nowym Orleanie 12-metrowy kontener transportowy z 25 tonami nurdli. Ponieważ nie są one klasyfikowane jako materiały niebezpieczne, nie podjęto nawet żadnych działań w kierunku uprzątnięcia miejsca zdarzenia. Do najpoważniejszego wypadku doszło natomiast 2 czerwca 2021 roku, gdy statek towarowy X-Press Pearl zatonął u wybrzeży Sri Lanki, rozlewając chemikalia i mikroplastiki i doprowadzając do najgorszej katastrofy ekologicznej w historii tego kraju. W wyniku tej awarii w oceanie znalazło się 1680 ton plastiku, który był wielokrotnie znajdowany w ciałach martwych ryb. Według ONZ ten incydent to największy wyciek w historii. Po tym zdarzeniu rząd Sri Lanki walczy o to, aby plastikowe cząsteczki znalazły się na liście substancji niebezpiecznych. Jeśli tak się stanie, z pewnością znaczącemu zaostrzeniu ulegną reguły dotyczące przewozu tych granulek. Warto też wspomnieć o the Great Nurdle Hunt. Jest to obywatelski projekt naukowy, który monitoruje zanieczyszczenie nurdlami na całym świecie, a zebrane dane są wykorzystywane do aktywnej współpracy z przemysłem i decydentami w celu opracowania rozwiązań zapobiegających dalszym szkodom.

Zdjęcie nr 1. Źródło: wikimedia.org

[1] https://www.onet.pl/styl-zycia/noizz/nurdle-sa-malutkie-ale-niezwykle-niebezpieczne-toksyczne-odpady-w-srodowisku/735s5de,3796b4dc

[2] https://en.wikipedia.org/wiki/Plastic_resin_pellet_pollution

Autor: Lada/ tłumaczenie Konrad

 

Bibliografia:

1. Onet.pl
2. Wikipedia.org
3. Wikimedia.org
4. www.pelletwatch.org
5. TheGuardian.com

Artykuł powstał w ramach projektu „Młodzieżowa akcja na rzecz środowiska” realizowanego z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego z Funduszy EOG.