maj 06,2022

A gdyby oprócz segregacji odpadów móc jeszcze zarobić na opakowaniach?

Ogromna większość Polaków (ponad 90%) uważa, że automaty do zwrotu butelek powinny być bardziej dostępne. Dodatkowo ponad 60% ankietowanych świadomie wybiera produkty bez plastikowych opakowań. Natomiast jedynie 25% z nich rezygnuje z zakupu tylko z powodu plastikowego opakowania, a prawie 43% badanych deklaruje, że zapłaci więcej za produkt, który będzie w ekologicznym opakowaniu[1].

Rys.1 Preferencje zakupowe Polaków w zależności od rodzaju opakowania.

 

Polacy zwrócili także uwagę na to, że za mało jest rozwiązań, które promują zbieranie opakowań w celu ich ponownego wykorzystania. Ponad 80% ankietowanych zwróciło uwagę na niewystarczającą dostępność opakowań zwrotnych, a ponad 98% opowiedziało się za tym, że automaty do zwrotu butelek z kaucją powinny być powszechniej dostępne.

Co na to Ministerstwo Klimatu i Środowiska? Otóż na stronach internetowych Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy o „systemie kaucyjnym”[2]. Niestety Ministerstwo nie uwzględniło w nim postulatów, by system objął puszki aluminiowe, butelki jednorazowe czy opakowania kartonowe po napojach.  Główne założenia są takie, że system kaucyjny obejmował będzie butelki plastikowe do 3 litrów i szklane do 1,5 litra. Same systemy odbioru mają stworzyć przedsiębiorcy, którzy wprowadzają butelki na rynek. Oni także ustalą wysokość kaucji. Cały system ma ruszyć od 1 stycznia 2023 roku.

W tej sprawie dwie zazwyczaj stojące wobec siebie w opozycji grupy, aktywiści i biznesmeni, widzą okazję na uregulowanie „bitwy o butelki” i unormowanie jej w systemie kaucyjnym[3]. Firmy produkujące napoje dostrzegają w tym ekonomiczne uzasadnienie. Konsumenci i coraz bardziej rygorystyczne przepisy UE w sprawie stosowania surowców wtórnych w nowych opakowaniach wywierają na nie ogromną presję, tak że przedsiębiorcy w nadchodzących latach będą musieli mocno starać się o każdą tonę przetworzonego plastiku. Inaczej zapłacą wysokie kary. W związku z tym konieczne może się okazać zwiększenie strumienia odpadów poddawanych recyklingowi. Na razie w Polsce mamy jednak do czynienia raczej ze strumyczkiem. Po pierwsze dlatego, że Polacy w zbyt małym stopniu właściwie segregują odpady, oraz z uwagi na to, że mamy zbyt mało zakładów, które mogłyby przetwarzać je na wystarczająco wysokim poziomie, by nadawały się potem do kontaktu z żywnością.

Wróćmy jednak do meritum. Jeżeli procedowane przepisy wprowadzą konieczność utworzenia przy marketach powyżej 300 mkw. automatów do odbioru butelek, będzie to doskonała okazja dla klientów o zadbanie o środowisko i pozyskanie przy okazji dodatkowych środków na kolejne zakupy.  W małych sklepach odbiór butelek zapewne będzie odbywał się ręcznie, ale to tylko może przyspieszyć zwrot środków za opakowania zwrotne. Przewidywana wysokość kaucji za jedną butelkę będzie wynosić ok. 50 groszy. W praktyce maszyna wyda swego rodzaju paragon z kwotą, którą będziemy mogli odliczyć od zakupów. Szacuje się, że po Polsce krąży dziś 400 mln butelek zwrotnych, wartych 150 mln złotych (a niektórzy eksperci twierdzą nawet, że jest ich aż 600 mln sztuk).

            Dzięki takiemu systemowi w Norwegii 97% plastikowych butelek trafia do recyklingu. Podobne rozwiązania obowiązują w Czechach czy Niemczech, a także na Litwie. W tym ostatnim kraju, w pierwszym roku działania systemu kaucyjnego poziom zbiórki osiągnął 70%, w drugim — 80, w trzecim ponad 90[4]. W Szwecji zaś w każdym sklepie znajdują się automaty, do których wrzuca się opakowania i otrzymuje kwit realizowany przy kasie. Nie ma przy tym znaczenia, w jakim sklepie napoje zostały kupione, a żaden sklep nie może odmówić wypłacenia kaucji. Ewentualne nadwyżki zaś odbiera firma recyklingowa. Działa to tak, że automaty czytają kod kreskowy, lecz nie przyjmują m.in. puszek pochodzących z zagranicy. Oczywiście koszty wprowadzenia systemu kaucyjnego sięgną milionów euro, lecz mam nadzieję, że nie będą stanowić istotnej przeszkody do jego wdrożenia.

Postscriptum

Na zbieraniu puszek i butelek niektórzy potrafią zarobić spore pieniądze.

Niejaki Eduard Luening, mieszkaniec Niemiec, jeździ po festiwalach muzycznych i zbiera puszki. Napisał nawet książkę o swoich zarobkowych podróżach. Podczas jednego wyjazdu może uzbierać nawet do 6 tys. puszek, co oznacza zarobek nawet do 1,5 tys. euro na zwrocie tych opakowań.

Inny zbieracz, niejaki Curt Dagerman, chodził obdarty i grzebał w śmietnikach, szukając puszek i butelek. W rzeczywistości Szwed miał kilka domów i pokaźne konto w banku. Dagerman przez prawie 40 lat zbierał całymi dniami puszki i butelki, a zyski inwestował na giełdzie[5].

 

Artykuł powstał w ramach projektu „Młodzieżowa akcja na rzecz środowiska” realizowanego z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego z Funduszy EOG.

 

 

Bibliografia

[1]    https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/opakowania-zwrotne-recykling-badanie-opinie_2

[2]    https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/za-rok-bedziemy-miec-system-kaucyjny-jest-projekt-dla-butelek-plastikowych-i-szklanych,348365.html

[3]    https://serwisy.gazetaprawna.pl/ekologia/artykuly/8295690,system-kaucyjny-plastik-zbiorka-odpadow.html

[4]    https://noizz.pl/ekologia/automaty-na-butelki-stana-w-polskich-marketach-maszyna-zwroci-50-gr-za-opakowanie/kmcycrm

[5]    https://ecowasteblog.wordpress.com/2018/01/21/pieniadze-za-odpady-czyli-kilka-slow-o-automatach-na-zuzyte-opakowania/